| … to już piąty „rok akademicki” |
|
|
| wtorek, 11 października 2011 11:53 |
|
… to już piąty „rok akademicki” Jabłonowskiego Uniwersytetu III Wieku. Rodziło się wszystko w bólach, ale podobno co w bólach się rodzi wyrasta na piękne. Tak też jest z „Jabłonowskim Uniwersytetem”...
Dzisiaj działa już jego filia w Chotomowie /właśnie rozpoczyna swój drugi „rok akademicki”/. Wszystko na to wskazuje, że z początkiem następnego powołana zostanie druga filia, filia w Skierdach, jeżeli tylko będzie zapotrzebowanie, i wszystko się powiedzie, ten fakt będzie miał kolosalne znaczenie w procesie aktywizacji społeczności rajszewsko-skierdowskiej, jak i w podniesieniu prestiżu GCKiS Filia Skierdy, o co mocno zabiegają sołtysi i radni tego dużego okręgu naszej Gminy. Jednym głosem w tej sprawie winny też mówić wsie Suchocin, Boża Wola, Janówek II, Trzciany i Wólka Górska. W jedności siła …, jak mawiają.
… dzień 10 października 2011 roku, rozpoczyna się już piąty „rok akademicki” Jabłonowskiego Uniwersytetu III Wieku. Oficjalnego otwarcia dokonała Wójt naszej Gminy, Pani Olga Muniak, w asyście Dyrektora GCKiS w Jabłonnie, Grzegorza Przybyłowicza. Ten „rok akademicki” ma być rokiem kultury. W mnogości różnorakich propozycji wykładów dla słuchaczy nalazły się bowiem i te związane z wydarzeniami kulturalnymi, i to takie naprawdę pisane przez duże „K”.
W tym miejscu należy nadmienić, że słuchaczy, „studentów” jest ogółem ponad dwie setki, z czego należy się cieszyć. Należy się cieszyć, bo są to ludzie, którzy w momencie podejmowania „nauki” objawiają wszystkim swoje, niekiedy latami skrywane talenty, rozwijają swoje pasje, na które wcześniej, być może, nie mieli czasu. Dzisiaj, Oni są radośni. Oni po prostu żyją.
Rozpoczęcie piątego już „roku akademickiego” miało niezwykle uroczysty przebieg. Zgodnie z zapowiedziami, że będzie to rok kultury, uświetniła go, a zarazem stała się zapowiedzią wielkich kulturalnych wydarzeń, grupa „A MY TACY”. Zespół "A MY TACY” powstał w 2004 roku. Pomysłodawczynią była znana poetka warszawska, Barbara Białowąs, która tym przedsięwzięciem chciała rozpowszechniać i rozpowszechnia swoje wiersze. O poezji Barbary Białowąs wypowiadali się tacy krytycy jak Grzegorz Wiśniewski, Leszek Żuliński, Jan Z. Brudnicki i Zdzisław Łączkowski. A Ksiądz Jan Twardowski powiedział: "...Poezja Barbary Białowąs jest refleksją nad zagubieniem się człowieka uwikłanego we własne słabości i role społeczne, a jednocześnie pokazuje możliwość jego odnalezienia się w przestrzeni trwałych wartości. Wiersze Jej są literackim wyzwaniem rzuconym współczesnemu światu". …Poezja Barbary Białowąs wyrasta z humanistycznej koncepcji człowieka, człowieka będącego w drodze i i działającego na przekór wszelakim trudnościom.
„...Jej poezja wywołuje żywy odbiór, ponieważ stawia ważne pytania odnoszące się do kondycji człowieka, któremu uwikłanie we współczesnym świecie odbiera czas niezbędny na refleksję. Poetka używa prostych środków poetyckich trafiających bezpośrednio w obraz przeżycia”,tak o twórczości Barbary Białowąs pisze Jan Z. Brudnicki. Podczas koncertu poetycko-muzycznego, „studenci” UIIIW oraz zaproszeni goście, usłyszeli utwory z tomiku pt. „Odnaleźć w sobie”. Były to recytacje własne autorki oraz wiersze śpiewane, do których muzykę pisali: M. Hertla, G. Góralczyk, M. Kędziora, D. Rączki Samoraj oraz M. Musiał. Wiersze i pieśni smutne, tak samo smutne, jak smutne jest życie człowieka, który nie ma na siebie pomysłu. Czuje wtedy wielką pustkę, pustkę, którą chce wypełnić czymkolwiek. Namiętnością obsesyjnej konsumpcji, kolekcjonerstwem rzeczy zbędnych… . Wszystko dlatego, że nie radzi sobie z bylejakością. Ale jeżeli ów człowiek /czytaj – każdy z nas/, zatrzyma się i pomyśli nad swoim życiem, zastanowi się nad sensem człowieczeństwa ma szansę żyć barwniej. Ma szansę wyrwać się z marazmu: praca – dom, praca – dom. Ot taka refleksja, do której skłoniły, piszącego te słowa, wiersze poetki. W moim odczuciu cały koncert był, jednym wielkim przesłaniem. Przesłaniem, że ...tak naprawdę nie zależnie od ilości „krzyżyków na grzbiecie” uczmy się, uczmy się żyć i uczmy się tego jak wspaniałą przygodą może być życie. Czego sobiei Wam drodzy „studenci”, choć nie tylko, życzy piszący te słowa.
|







