Kulturalna sobota-reportaż PDF Email
wtorek, 06 grudnia 2011 14:44

Nie minęło pół roku, a Anna Maria Schmidt, bo o niej mowa, zagościła w „Galerii Ogród” przy Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Jabłonnie, już nie jako „towarzystwo”, z kilkoma pracami, na wystawie Artura Chacieja, znanego i uznanego artysty. Dzisiaj Ania występuje w roli głównej. Ta młoda, niezwykle płodna artystka, zajmująca się fotografią, malarstwem i rysunkiem, artystka poszukująca, artystka będąca ciągle na początku swej artystycznej drogi, wystawia w „Galerii Ogród” swoje prace i jak sama wyznaje, „... jest to rodzaj spowiedzi z dotychczasowego życia”. Prace, które pokazuje zostały podzielone na trzy osobne działy. Cykl fotografii pod wspólnym tytułem „Psychologia Głębi”, jest zbiorowym przekazem stanu psychicznego i emocji fotografowanych. Zbiór ten powstał w 2010 r.. Tworzeniu tych portretów, jak mówi ich autorka, „... towarzyszyła idea swoistej terapii, i wspólne odkrywanie - swojej głębi”. Uczestnikami sesji fotograficznych byli znajomi i przyjaciele, którzy zdecydowali się na pewnego rodzaju ekstremum, wszak zdjęcia były wykonywane pod wodą, ...no cóż sztuka wymaga poświęceń.

Wiwisekcja Życia”, to zbiór płócien i rysunków, przedstawiających postaci, twarze i zjawy - maszkarony. Wszystkie prace w tym cyklu razem, i każda z osobna, pokazują stany psychiki autorki w różnych momentach jej życia, widzianymi z perspektywy czasu. Zbiór ten opowiada o targającymi Nią uczuciami. Opowiada o strachu, niechęci, o bólu. Opowiada o wpływach toksycznych związków. Ukazuje zakręty, upadek i mozolne, pełne udręki, powstawanie z kolan. Wreszcie, możemy się tam dopatrzeć tego jak łatwo przychodzi, nam wszystkim, wyzbywanie się ideałów na rzecz „mamony”, i tego jak trudne są powroty. „...proces tworzenia tego zbioru, był dla mnie taką arteterapią, którą też uprawiam z racji wykonywanego zawodu. Arteterapia w twórczej resocjalizacji, to część tematu mojej pracy dyplomowej. Resocjalizacja przez sztukę. Bo musisz wiedzieć, że pracuję w Zakładzie Poprawczym dla Dziewcząt w Falenicy”, powiedziała mi w rozmowie Ania. Pozwalam sobie tak pisać, bo z Anią znamy się od dawna. Swoją drogą, skąd tyle różnych, niekiedy traumatycznych, przeżyć u tak młodej osoby?. Dziś, jak sama mówi, „...stoję mocno na nogach. Pogodziłam się ze sobą i uwierzyłam w miłość”. Trzecia część wystawy, to cykl fotografii nazwanych instalacją, pod wspólnym tytułem „Testowanie Relacji”. Fotografie zostały wykonane telefonem komórkowym lub kamerką internetową w latach 2005 – 2009, i są to najstarsze prace Ani na wystawie. To głównie autoportrety lub portrety ówczesnych jej przyjaciół i znajomych. Tytuł "Testowanie relacji", ni mniej, ni więcej, oznacza weryfikację bliskich związków, tych koleżeńskich i tych przyjacielskich, które z różnych powodów się kończą lub utrwalają, mimo tego, że drogi życiowe się rozchodzą. Maski z tej instalacji posłużyły, jako rekwizyt, grupie tanecznej z Falenicy w spektaklu performance „DZWIĘK WOLNOŚCI”, a twarze zatrzymane w kadrze, to wielki, niemy aktor tego przedstawienia.

Częścią składową wernisażu wystawy był koncert zespołu SHALLOW HILL. „...początki naszego wspólnego grania sięgają 2009 roku w tym też roku zagraliśmy na festiwalu - dobra strona rocka -, potem poszukiwania i próby autorskich kompozycji.”. Tak mówią o sobie. Faktem jest, że podczas tego koncertu zaprezentowali kilka własnych kawałków, jak sami mówią o swojej twórczości, i kilka coverów. Była to muzyka ciepła, wrażliwa i niepokojąca. Czasami smutna, ale piękna. Jedno należy im oddać, muzycznie są doskonali. Mnie mocno ujęli. Kuba Wytrykowski, perkusja, duży facet, przy tym tak „ciepło bębniący” rocka …, Mariusz Zaniewski, gitara basowa, niezmiernie równa i rytmiczna gra …, Paweł Warchoł, gitara rytmiczna, już podczas próby przed koncertem pokazał, że wie w czym rzecz …, Mariusz Morawski, gitara solowa, wokal, „żywiołowy facet, emanujący radością i ciepłem …”, postanowiłem przytoczyć te słowa padające z widowni, bo to cała prawda o Nim. Według mnie lider zespołu, choć sam za takowego się nie uważa. Michał Majer, ostatni „nabytek” zespołu, wokalista, który całą swoją osobą rysuje wrażliwość, niepokój, wszystkie wątpliwości, smutki i nadzieje, o których śpiewa.

Warto było w ten sobotni wieczór być w „Galerii Ogród” w Jabłonnie, warto było zobaczyć to na własne oczy i usłyszeć na własne uszy.